Zróżnicowane siedliska oraz specyficzna flora i fauna występujące na ich styku czynią ten park jednym z najbogatszych pod względem różnorodności roślin i zwierząt w Ameryce Południowej. Na terenie USA (poza Hawajami) i Kanady występuje około 700 gatunków ptaków. W samym Madidi, jak się szacuje, żyje około tysiąca ich gatunków.
Doliny w środkowej części parku są tak dzikie i surowe, że nikt tam nie mieszka ani nawet nie zapuszcza się w te rejony. Można tylko zgadywać, jakie nie odkryte gatunki fauny i flory zamieszkują ten zagubiony świat.
Jakieś 1700 mieszkańców Madidi żyje w rozproszonych na jego terenie wioskach, do których można się dostać jedynie wyboistymi ścieżkami lub się rzekami. Mimo że park został utworzony przez rząd Boliwii w 1995 roku, nie jest jeszcze zbyt znany naukowcom. Działacze ochrony przyrody, organizatorzy wycieczek i władze Boliwii oczekują, że to się zmieni, gdy kwatery będą gotowe i wszyscy się o tym dowiedzą.
Zachodnią bramą Madidi jest Pelechuco, miasteczko w Andach otoczone budzącymi respekt szczytami w wieńcach chmur.
Według przepisów parku mieszkańcy Madidi mogą nadal wycinać drzewa i polować, ale na własny użytek. Nie mogą sprzedawać drewna ani mięsa pozyskiwanego w parku, nie mogą też masowo odstrzeliwać zwierząt.
Społeczności Madidi mogą skorzystać na przedsięwzięciach związanych z parkiem, włączając turystykę i wydobycie. Turystyka pozwoli zapracować na czystą wodę, opiekę lekarską i lepsza edukację.
Puina nie ma widoków na zyski przez następnych kilka lat, póki Madidi nie stanie się bardziej znane i póki wieś nie będzie w stanie zakwaterować turystów. Mieszkańcy wsi będą zabijać mniej zwierząt, wypalać mniej drzew (by oczyścić pola) i niszczyć mniej rzek i gór wydobywaniem kapalin. Jeśli tylko zrozumieją, że cudzoziemcy zapłacą, żeby zobaczyć dziką przyrodę i dziewicze krajobrazy. Jeśli nauczą się, jak zapewnić przewodników, zakwaterowanie i transport, będą kontrolować przepływ turystów przez swoje ziemie i czerpać z tego zyski. Turystyka organizowana w oparciu o lokalną społeczność jest najlepszą drogą do osiągnięcia równowagi między ochroną przyrody a postępem.
Tereny poza Puina, są porośnięte coraz bujniejszą roślinnością, jako że zaczyna się tropikalny las górski, jedno z najrzadszych siedlisk na świecie. W północnych Andach 90 procent takich lasów zniszczono przez karczowanie i wypalanie pod uprawę, ale tu, w Madidi, pokrywają one pasma gór aż po horyzont. Można stąd zobaczyć więcej tropikalnego lasu górskiego niż pozostało w całej Ameryce Środkowej.
Pampasy – te trawiaste równiny zamieszkują głównie żabiru amerykańskie, jelenie pampasowe i kajmany czarne.
Nizinny las tropikalny- ulewne deszcze podtrzymują niezwykle bogate życie roślinne i zwierzęce.
Las suchy- dzięki długiej porze suchej tworzy się gąszcz krzewów i sukulentów pod nagimi drzewami.
Tropikalny las górski – wyparte z dolin w górę ciepłe, wilgotne powietrze kondensując się, tworzy nieustającą mgłę.
Wysokie Andy- wśród szczytów znajdują schronienie zwierzęta i rośliny nie występujące gdzie indziej. Krzewy i trawy tłoczą się na granicy wiecznego śniegu.
Płynny kapitał- tratwy z nielegalnie wyciętych drzew mahoniowych- podąża wraz z drwalami w dół rzeki Tuichi. Mimo iż drzewa wycina się w parku przez cały rok, styczniowe powodzie powiększają obszar wyrębu wskutek podniesienia się poziomu wody dopływów. Większość mahoniu z Madidi, pozyskanego legalnie lub nie, trafia do USA. Inne skarby lasu, takie jak wykonane z piór ar ozdoby do włosów, wywożone są z kraju przez turystów.
Oczyszczające wody Tuichi przepływają przez rdzenne ziemie ludu Tacana. Przewodnicy z tego plemienia, są awangardą społeczności, która przywita przybyszów w Madidi i spróbuje ochronić park przed zagrożeniami z zewnątrz.
Największą nadzieją na przyszłość Madidi mogą być miejsca takie jak Chalalan, Caquiahuara i Charque. Jeśli większość mieszkańców będzie chroniła dziką przyrodę i lasy oraz nauczy się żyć z turystyki, Madidi nie będzie miało sobie równych.
http://zdrowejagody.pl
Tutaj przeczytasz o najpiękniejszych miejscach na świecie. Warto się tam wybrać i zobaczyć to na własne oczy oraz przeżyć coś niesamowitego.Nie masz pieniędzy na podróże? Zacznij pracę w Bannersbroker a pojedziesz do każdego miejsca na ziemi!! Oto bezpośredni link do zapisu: http://www.bannersbroker.com/Gosiaczek
niedziela, 11 września 2011
sobota, 10 września 2011
INSCENIZACJA BITWY POD GRUNWALDEM.
Pod wsią Grunwald 15 lipca 1410 r., między kępami lasu i niewielkimi wzgórzami, rozegrała się jedna z największych bitew średniowiecza, która zapoczątkowała zmierzch potęgi zakonu krzyżackiego.
Upamiętnia ją Muzeum Grunwaldzkie, w którym obejrzeć można m.in. znaleziska pochodzące z wykopalisk na miejscu batalii, plany jej przebiegu oraz makietę bitwy. W odległości ok. 700 m na zachód od pomnika Niemcy umieścili w 1901 r. głaz upamiętniający miejsce śmierci wielkiego mistrza Ulricha von Jungingen.
W sali kinowej warto zobaczyć film o historii bitwy oraz fragment fabularnych „Krzyżaków” poświęcony temu wydarzeniu. Każdego roku w lipcu odbywa się na tym terenie wierna inscenizacja bitwy, w której biorą udział rycerze z całej Europy.
Upamiętnia ją Muzeum Grunwaldzkie, w którym obejrzeć można m.in. znaleziska pochodzące z wykopalisk na miejscu batalii, plany jej przebiegu oraz makietę bitwy. W odległości ok. 700 m na zachód od pomnika Niemcy umieścili w 1901 r. głaz upamiętniający miejsce śmierci wielkiego mistrza Ulricha von Jungingen.
W sali kinowej warto zobaczyć film o historii bitwy oraz fragment fabularnych „Krzyżaków” poświęcony temu wydarzeniu. Każdego roku w lipcu odbywa się na tym terenie wierna inscenizacja bitwy, w której biorą udział rycerze z całej Europy.
czwartek, 8 września 2011
KANAŁ W ŚRODKU EUROPY.
Puszcza Augustowska jest jednym z większych kompleksów leśnych Polski, a zarazem z sąsiadującymi z nią puszczami Litwy i Białorusi stanowi jedną z największych zwartych powierzchni leśnych w Europie. W Polsce znajduje się zaledwie 46% obszaru puszczy. Leży ona w regionie, który z racji największego zalesienia tej części kraju i braku uciążliwego przemysłu dla naturalnego środowiska został zaliczony do obszaru „Zielonych Płuc Polski”. W jej pobliżu znajdują się dwa parki narodowe: Wigierski i Biebrzański oraz kilka rezerwatów. Roślinność puszczy jest charakterystyczna dla północno-wschodniej Europy – spacerować tu można pośród potężnych borów sosnowo-świerkowych przypominających tajgę.
Warto wybrać się na rejs statkiem po Kanale Augustowskim, który od 1968 r. jest uznawany za zabytek budownictwa wodnego. Powstał w latach 1824-1839, zbudowany pod kierunkiem gen. Ignacego Prądzyńskiego dla połączenia systemów wodnych Wisły i Niemna poprzez liczne jeziora i koryta rzek: Netty i Czarnej Hańczy. Kanał ma 112 km długości (granicach Polski 80 km) i 18 śluz, z których 14 jest w Polsce (m.in. zabytkowe: Dębowo, Gorczyca, Kudrynki, Mikaszówka, Przewięż) i jest obecnie wykorzystywany głównie jako szlak turystyczny spływów kajakowych lub rejsów stateczkami.
Czarna Hańcza jest jedną z najbardziej popularnych rzek wśród turystów-wodniaków. Między jeziorem Wigry w Kanałem Augustowskim płynie zakolami wśród dorodnych lasów, w których drzewa osiągają wysokość nawet ponad 40 m. Wzdłuż jej doliny znajdują się pola biwakowe.
W granicach Augustowa leży dawna wieś Studzieniczna, dziś ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem o tej samej nazwie. Można tu zwiedzić drewniany kościół z XIX w., a na wyspie , do której prowadzi grobla, ośrodek kultu maryjnego – kaplicę z bijącym obok źródełkiem. W pobliżu rośnie pomnikowy, ponad 600-letni dąb o obwodzie ponad 4 m i wysokości ok. 18 m.
Wieś Lipsk, położona w Kotlinie Biebrzańskiej, zachowała XV-wieczny układ zabudowań; jest znanym w okolicy ośrodkiem tkactwa ludowego, gdzie wyrabia się m.in. dywany dwuosnowowe. Na północny zachód od miejscowości (ok. 8 km) znajduje się rezerwat leśny „Kuriańskie Bagno”, w którym w urozmaiconym polodowcowym terenie znajdują się stanowiska wielu roślin chronionych oraz ostoje ptaków, m.in.głuszca.
Sanktuarium Maryjne w Różanymstoku wraz z Cudownym Obrazem Matki Boskiej wzniesiono na wzór kościoła jezuickiego w Grodnie. Barokowy kościół został wybudowany w XVII w. przez zakon dominikanów. W 1918 r. obiekt został przekazany księżom salezjanom. Każdego roku bardzo uroczyście obchodzi się rocznicę koronacji obrazu Matki Boskiej (28 VI) – na dzień obchodów przybywa kilkutysięczna piesza pielgrzymka, głównie młodzieży z najbliższych okolic.
http://zdrowejagody.pl
Warto wybrać się na rejs statkiem po Kanale Augustowskim, który od 1968 r. jest uznawany za zabytek budownictwa wodnego. Powstał w latach 1824-1839, zbudowany pod kierunkiem gen. Ignacego Prądzyńskiego dla połączenia systemów wodnych Wisły i Niemna poprzez liczne jeziora i koryta rzek: Netty i Czarnej Hańczy. Kanał ma 112 km długości (granicach Polski 80 km) i 18 śluz, z których 14 jest w Polsce (m.in. zabytkowe: Dębowo, Gorczyca, Kudrynki, Mikaszówka, Przewięż) i jest obecnie wykorzystywany głównie jako szlak turystyczny spływów kajakowych lub rejsów stateczkami.
Czarna Hańcza jest jedną z najbardziej popularnych rzek wśród turystów-wodniaków. Między jeziorem Wigry w Kanałem Augustowskim płynie zakolami wśród dorodnych lasów, w których drzewa osiągają wysokość nawet ponad 40 m. Wzdłuż jej doliny znajdują się pola biwakowe.
W granicach Augustowa leży dawna wieś Studzieniczna, dziś ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem o tej samej nazwie. Można tu zwiedzić drewniany kościół z XIX w., a na wyspie , do której prowadzi grobla, ośrodek kultu maryjnego – kaplicę z bijącym obok źródełkiem. W pobliżu rośnie pomnikowy, ponad 600-letni dąb o obwodzie ponad 4 m i wysokości ok. 18 m.
Wieś Lipsk, położona w Kotlinie Biebrzańskiej, zachowała XV-wieczny układ zabudowań; jest znanym w okolicy ośrodkiem tkactwa ludowego, gdzie wyrabia się m.in. dywany dwuosnowowe. Na północny zachód od miejscowości (ok. 8 km) znajduje się rezerwat leśny „Kuriańskie Bagno”, w którym w urozmaiconym polodowcowym terenie znajdują się stanowiska wielu roślin chronionych oraz ostoje ptaków, m.in.głuszca.
Sanktuarium Maryjne w Różanymstoku wraz z Cudownym Obrazem Matki Boskiej wzniesiono na wzór kościoła jezuickiego w Grodnie. Barokowy kościół został wybudowany w XVII w. przez zakon dominikanów. W 1918 r. obiekt został przekazany księżom salezjanom. Każdego roku bardzo uroczyście obchodzi się rocznicę koronacji obrazu Matki Boskiej (28 VI) – na dzień obchodów przybywa kilkutysięczna piesza pielgrzymka, głównie młodzieży z najbliższych okolic.
http://zdrowejagody.pl
poniedziałek, 5 września 2011
LEDNICKI PARK KRAJOBRAZOWY.
Ostrów Lednicki, największa z pięciu wysp na jeziorze Lednica, to w dziejach Polski miejsce szczególne, związane z początkami państwowości. Już w VIII w. istniała tu osada Polan, a IX w. powstał gród, a za panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego w jego obrębie wzniesiono murowane budowle. Według tradycji tu właśnie przyjął chrzest Mieszko I, tu także przyszedł na świat jego syn Bolesław Chrobry. Ostrów był czasową siedzibą pierwszych Piastów, jednym z głównych ośrodków obronnych państwa, ośrodkiem sakralnym, w którym m.in. udzielano chrztu książętom podległym polskim władcom, a także miejscem pochówku członków dynastii piastowskiej.
Zwiedzanie można rozpocząć od Skansenu w Dziekanowicach – niewielkiego parku z zabytkami drewnianego budownictwa, wśród których wyróżnia się najstarszy wiatrak koźlak w Polsce (z 1585 r.). W Skarbczyku , kopii zabytkowego kościoła, wyeksponowano znaleziska archeologiczne z Ostrowa Lednickiego i okolic (narzędzia rolnicze, drewniane naczynia, broń, ozdoby i przedmioty codziennego użytku). Z Małego Skansenu do rezerwatu archeologiczno-historycznego dociera się promem. Budowle wzniesione w czasach świetności wyspy dziś są malowniczymi ruinami.
W Dziekanowicach, na prawym brzegu jeziora, rozciąga się Wielkopolski Park Etnograficzny, w którym zgromadzono najcenniejsze zabytki budownictwa wiejskiego XVI-XX w. z terenów Wielkopolski: stare chałupy, stodoły, budynki gospodarcze, spichlerze i kuźnie. Wszystkie wnętrza wyposażono w oryginalne meble, sprzęty i narzędzia.
Na przełomie czerwca i lipca warto odwiedzić Żywy Skansen – imprezę prezentującą jeden dzień z życia dawnej wsi. W obejściach krzątają się wówczas gospodynie, w warsztatach pracują bednarze, szewcy i garncarze, można obserwować przędzenie wełny, tkanie płótna na krośnie, wyplatanie koszyków, wicie wianków. Ogromnym wzięciem cieszą się przysmaki prosto z wiejskiej chaty: kwas chlebowy, czernina i szare kluski.
Ostrów Lednicki, największa z pięciu wysp na jeziorze Lednica, to w dziejach Polski miejsce szczególne, związane z początkami państwowości. Już w VIII w. istniała tu osada Polan, a IX w. powstał gród, a za panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego w jego obrębie wzniesiono murowane budowle. Według tradycji tu właśnie przyjął chrzest Mieszko I, tu także przyszedł na świat jego syn Bolesław Chrobry. Ostrów był czasową siedzibą pierwszych Piastów, jednym z głównych ośrodków obronnych państwa, ośrodkiem sakralnym, w którym m.in. udzielano chrztu książętom podległym polskim władcom, a także miejscem pochówku członków dynastii piastowskiej.
Zwiedzanie można rozpocząć od Skansenu w Dziekanowicach – niewielkiego parku z zabytkami drewnianego budownictwa, wśród których wyróżnia się najstarszy wiatrak koźlak w Polsce (z 1585 r.). W Skarbczyku , kopii zabytkowego kościoła, wyeksponowano znaleziska archeologiczne z Ostrowa Lednickiego i okolic (narzędzia rolnicze, drewniane naczynia, broń, ozdoby i przedmioty codziennego użytku). Z Małego Skansenu do rezerwatu archeologiczno-historycznego dociera się promem. Budowle wzniesione w czasach świetności wyspy dziś są malowniczymi ruinami.
W Dziekanowicach, na prawym brzegu jeziora, rozciąga się Wielkopolski Park Etnograficzny, w którym zgromadzono najcenniejsze zabytki budownictwa wiejskiego XVI-XX w. z terenów Wielkopolski: stare chałupy, stodoły, budynki gospodarcze, spichlerze i kuźnie. Wszystkie wnętrza wyposażono w oryginalne meble, sprzęty i narzędzia.
Na przełomie czerwca i lipca warto odwiedzić Żywy Skansen – imprezę prezentującą jeden dzień z życia dawnej wsi. W obejściach krzątają się wówczas gospodynie, w warsztatach pracują bednarze, szewcy i garncarze, można obserwować przędzenie wełny, tkanie płótna na krośnie, wyplatanie koszyków, wicie wianków. Ogromnym wzięciem cieszą się przysmaki prosto z wiejskiej chaty: kwas chlebowy, czernina i szare kluski.
http://zdrowejagody.pl
Zwiedzanie można rozpocząć od Skansenu w Dziekanowicach – niewielkiego parku z zabytkami drewnianego budownictwa, wśród których wyróżnia się najstarszy wiatrak koźlak w Polsce (z 1585 r.). W Skarbczyku , kopii zabytkowego kościoła, wyeksponowano znaleziska archeologiczne z Ostrowa Lednickiego i okolic (narzędzia rolnicze, drewniane naczynia, broń, ozdoby i przedmioty codziennego użytku). Z Małego Skansenu do rezerwatu archeologiczno-historycznego dociera się promem. Budowle wzniesione w czasach świetności wyspy dziś są malowniczymi ruinami.
W Dziekanowicach, na prawym brzegu jeziora, rozciąga się Wielkopolski Park Etnograficzny, w którym zgromadzono najcenniejsze zabytki budownictwa wiejskiego XVI-XX w. z terenów Wielkopolski: stare chałupy, stodoły, budynki gospodarcze, spichlerze i kuźnie. Wszystkie wnętrza wyposażono w oryginalne meble, sprzęty i narzędzia.
Na przełomie czerwca i lipca warto odwiedzić Żywy Skansen – imprezę prezentującą jeden dzień z życia dawnej wsi. W obejściach krzątają się wówczas gospodynie, w warsztatach pracują bednarze, szewcy i garncarze, można obserwować przędzenie wełny, tkanie płótna na krośnie, wyplatanie koszyków, wicie wianków. Ogromnym wzięciem cieszą się przysmaki prosto z wiejskiej chaty: kwas chlebowy, czernina i szare kluski.
Ostrów Lednicki, największa z pięciu wysp na jeziorze Lednica, to w dziejach Polski miejsce szczególne, związane z początkami państwowości. Już w VIII w. istniała tu osada Polan, a IX w. powstał gród, a za panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego w jego obrębie wzniesiono murowane budowle. Według tradycji tu właśnie przyjął chrzest Mieszko I, tu także przyszedł na świat jego syn Bolesław Chrobry. Ostrów był czasową siedzibą pierwszych Piastów, jednym z głównych ośrodków obronnych państwa, ośrodkiem sakralnym, w którym m.in. udzielano chrztu książętom podległym polskim władcom, a także miejscem pochówku członków dynastii piastowskiej.
Zwiedzanie można rozpocząć od Skansenu w Dziekanowicach – niewielkiego parku z zabytkami drewnianego budownictwa, wśród których wyróżnia się najstarszy wiatrak koźlak w Polsce (z 1585 r.). W Skarbczyku , kopii zabytkowego kościoła, wyeksponowano znaleziska archeologiczne z Ostrowa Lednickiego i okolic (narzędzia rolnicze, drewniane naczynia, broń, ozdoby i przedmioty codziennego użytku). Z Małego Skansenu do rezerwatu archeologiczno-historycznego dociera się promem. Budowle wzniesione w czasach świetności wyspy dziś są malowniczymi ruinami.
W Dziekanowicach, na prawym brzegu jeziora, rozciąga się Wielkopolski Park Etnograficzny, w którym zgromadzono najcenniejsze zabytki budownictwa wiejskiego XVI-XX w. z terenów Wielkopolski: stare chałupy, stodoły, budynki gospodarcze, spichlerze i kuźnie. Wszystkie wnętrza wyposażono w oryginalne meble, sprzęty i narzędzia.
Na przełomie czerwca i lipca warto odwiedzić Żywy Skansen – imprezę prezentującą jeden dzień z życia dawnej wsi. W obejściach krzątają się wówczas gospodynie, w warsztatach pracują bednarze, szewcy i garncarze, można obserwować przędzenie wełny, tkanie płótna na krośnie, wyplatanie koszyków, wicie wianków. Ogromnym wzięciem cieszą się przysmaki prosto z wiejskiej chaty: kwas chlebowy, czernina i szare kluski.
http://zdrowejagody.pl
piątek, 12 sierpnia 2011
Odwiedź zamek w Pszczynie.
Udokumentowane początki murowanego, obronnego zamku pszczyńskiego sięgają I połowy XV wieku, bowiem wiadomo, iż w roku 1433 oparł się on najazdowi husytów. W czasach Heleny Korybutówny (1424-1449) zamek gotycki był potężną budowlą czworoboczną, składającą się z dwóch budynków z wieżami, połączonych murami. Całość chroniły wał ziemny i fosa.
Na przełomie XV/XVI w. dobrami pszczyńskimi władali książęta cieszyńscy. W 1517 roku Kazimierz II, książę cieszyński, dobra sprzedał możnowładcy węgierskiemu Aleksemu Turzo, co zakończyło okres panowania Piastów na ziemi pszczyńskiej. Utworzone zostaje Wolne Państwo Stanowe (obejmujące Pszczynę, Mikołów, Bieruń i do 1536 roku Mysłowice), a Pszczyna staje się jego stolicą.
W roku 1548 państwo pszczyńskie po raz kolejny zmienia właściciela - zostaje nim biskup wrocławski Baltazar Promnitz, który w czasach Reformacji rezydował w Nysie.
Lata panowania Promnitzów (1548-1765) to okres przekształcania gotyckiej budowli obronnej w reprezentacyjną rezydencję renesansową. Po 1737 roku nastąpiła przebudowa i rozbudowa zamku w trójskrzydłowy pałac barokowy.
Zamek renesansowy, dwupiętrowy, z krużgankami, zbudowany na planie nieregularnego czworoboku, znany jest z opisów zachowanych w książęcym archiwum oraz widoku zachowanego na słynnej mapie Andreasa Hindenberga z 1636 roku. Z tamtej budowli zachowała się Brama Wybrańców, zbudowana przez Consilio Miliusa w 1687 roku, a będąca siedzibą straży zamkowej.
Będąc na Śląsku nie sposób nie trafić do Pszczyny. A wtedy dobrym
miejscem na rozpoczęcie spaceru po mieście jest rynek, piękny przykład
średniowiecznego układu urbanistycznego.To tutaj dawniej organizowano
wielkie jarmarki m.in.na dzień św. Jadwigi i św. Wita, na które
zjeżdżali gospodarze z pobliskich wsi.
Rezydencja Magnacka jest nazywana polskim Wersalem.Wystarczy zobaczyć
westybul zamku ze wspaniałymi kamiennymi schodami prowadzącymi na
pierwsze piętro, aby przekonać się ,że ich wystrój nawiązuje do
wzorców architektonicznych zastosowanych w podparyskiej rezydencji
królów francuskich. Zaprojektowane zgodnie z XVII- wieczną modą wiodą
do największego i najbardziej okazałego pomieszczenia w zamku- Sali
lustrzanej. Dawna jadalnia dzisiaj pełni rolę sali koncertowej, w której
odbywają się cykliczne imprezy muzyczne, m.in. słynny festiwal muzyki
barokowej "Wieczory u Telemanna".
Zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli i był przebudowywany. Swój
obecny, neobarokowy wygląd zawdzięcza rodzinie hrabiowskiej von Hochberg,
która dobra pszczyńskie przejęła z rąk Anhaltów w 1846 roku.
Dzisiaj w zamku mieści się muzeum. Obecnie obejmuje odtworzone z wielką
dbałością o każdy szczegół magnackie wnętrza mieszkalne z przełomu
XIX i XX wieku.Zrekonstruowane na podstawie starych fotografii wyposażone
są m.in. w oryginalne dekoracje, meble, zegary, lustra, dywany i
naczynia.
http://zdrowejagody.pl
Na przełomie XV/XVI w. dobrami pszczyńskimi władali książęta cieszyńscy. W 1517 roku Kazimierz II, książę cieszyński, dobra sprzedał możnowładcy węgierskiemu Aleksemu Turzo, co zakończyło okres panowania Piastów na ziemi pszczyńskiej. Utworzone zostaje Wolne Państwo Stanowe (obejmujące Pszczynę, Mikołów, Bieruń i do 1536 roku Mysłowice), a Pszczyna staje się jego stolicą.
W roku 1548 państwo pszczyńskie po raz kolejny zmienia właściciela - zostaje nim biskup wrocławski Baltazar Promnitz, który w czasach Reformacji rezydował w Nysie.
Lata panowania Promnitzów (1548-1765) to okres przekształcania gotyckiej budowli obronnej w reprezentacyjną rezydencję renesansową. Po 1737 roku nastąpiła przebudowa i rozbudowa zamku w trójskrzydłowy pałac barokowy.
Zamek renesansowy, dwupiętrowy, z krużgankami, zbudowany na planie nieregularnego czworoboku, znany jest z opisów zachowanych w książęcym archiwum oraz widoku zachowanego na słynnej mapie Andreasa Hindenberga z 1636 roku. Z tamtej budowli zachowała się Brama Wybrańców, zbudowana przez Consilio Miliusa w 1687 roku, a będąca siedzibą straży zamkowej.
Będąc na Śląsku nie sposób nie trafić do Pszczyny. A wtedy dobrym
miejscem na rozpoczęcie spaceru po mieście jest rynek, piękny przykład
średniowiecznego układu urbanistycznego.To tutaj dawniej organizowano
wielkie jarmarki m.in.na dzień św. Jadwigi i św. Wita, na które
zjeżdżali gospodarze z pobliskich wsi.
Rezydencja Magnacka jest nazywana polskim Wersalem.Wystarczy zobaczyć
westybul zamku ze wspaniałymi kamiennymi schodami prowadzącymi na
pierwsze piętro, aby przekonać się ,że ich wystrój nawiązuje do
wzorców architektonicznych zastosowanych w podparyskiej rezydencji
królów francuskich. Zaprojektowane zgodnie z XVII- wieczną modą wiodą
do największego i najbardziej okazałego pomieszczenia w zamku- Sali
lustrzanej. Dawna jadalnia dzisiaj pełni rolę sali koncertowej, w której
odbywają się cykliczne imprezy muzyczne, m.in. słynny festiwal muzyki
barokowej "Wieczory u Telemanna".
Zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli i był przebudowywany. Swój
obecny, neobarokowy wygląd zawdzięcza rodzinie hrabiowskiej von Hochberg,
która dobra pszczyńskie przejęła z rąk Anhaltów w 1846 roku.
Dzisiaj w zamku mieści się muzeum. Obecnie obejmuje odtworzone z wielką
dbałością o każdy szczegół magnackie wnętrza mieszkalne z przełomu
XIX i XX wieku.Zrekonstruowane na podstawie starych fotografii wyposażone
są m.in. w oryginalne dekoracje, meble, zegary, lustra, dywany i
naczynia.
http://zdrowejagody.pl
piątek, 29 lipca 2011
Kościół Pokoju w Świdnicy.
Jest jednym z najcenniejszych zabytków na Dolnym Śląsku. Wybudowano go w latach 1653-1653 z dębowych bali bez użycia gwoździ. Drewno dostarczali głównie Hochbergowie mieszkający na zamku w Książu - w środku powstała dla nich specjalna, honorowa loża z herbem rodzinnym. Szczególnie bogato jest zdobiona późnobarokowa ambona z klepsydrą odmierzającą kiedyś czas wygłaszania kazania. Oprócz wielu barokowych obrazów i rzeźb uwagę zwiedzających przykuwają ogromne organy i wspaniały ołtarz główny. Świątynia miała być pozbawiona wież czy dzwonnic i zbudowana zupełnie inaczej niż wszystkie wcześniej wznoszone budowle sakralne, czyli w żaden sposób nie przypominające kościoła. W rezultacie powstał wspaniały gmach, w którym jednocześnie może przebywać nawet 7 tys. wiernych, a dla 3 tys. z nich są miejsca siedzące.
Zobacz ciekawy blog:
http://zdrowejagody.pl
Zobacz ciekawy blog:
http://zdrowejagody.pl
Największe drewniane świątynie Europy.
Kościół Pokoju w Jaworze.
Kościół Pokoju - perła architektury Dolnego Śląska położona w Jaworze, XVII-wieczny kościół ewangelicki p.w. Ducha Świętego, wpisany w 2002 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Kościół Pokoju powstał w latach 1654-1655 jako budowla nietrwała, wyłącznie z drewna, słomy i gliny jak nakazał habsburski cesarz Ferdynand III. Kościół miał powstać poza murami miasta z materiałów używanych do budowy stodół i chlewów, co podkreślało lekceważące podejście do idei głoszonych przez Marcina Lutra. Dodatkowym warunkiem był brak wieży, co z jednej strony nadawało bardzo niska rangę tej budowli z drugiej zaś, podkreślało poddanie się woli cesarza i pełną akceptację jego rozkazów. Glinę w ostatnich latach zamieniono na cegłę. Wygląd zewnętrzny nie sugeruje zachwycającego kolorami i kształtem barokowego wnętrza.
Wnętrze Kościoła Pokoju w Jaworze może pomieścić nawet 6 tys. osób. Świątynia o konstrukcji ryglowej, mająca 43,5 m długości, 14 m szerokości i 15,7 m wysokości, powstała na przełomie 1654 i 1655 r. tak jak postanowił cesarz, znajdowała się poza granicami miasta. Do jej budowy protestanci zatrudnili podobno najlepszych architektów. Część prac fundowały szlacheckie rody z okolicy, mieszczanie i niektóre cechy rzemieślników. Bogato dekorowane malarstwo i rzeźbiarstwo wnętrza olśniewa i zachwyca wszystkich. Na parapetach drewnianych balkonów są wymalowane 143 sceny ze Starego i Nowego Testamentu oraz herby rodów szlacheckich.
Najcenniejsze elementy to XVII-wieczny ołtarz główny, ambona zdobiona wizerunkami postaci ewangelistów i anioła, a także potężna chrzcielnica. Przetrwały również liczne epitafia.
Zobacz ciekawy blog:
http://zdrowejagody.pl
Kościół Pokoju - perła architektury Dolnego Śląska położona w Jaworze, XVII-wieczny kościół ewangelicki p.w. Ducha Świętego, wpisany w 2002 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Kościół Pokoju powstał w latach 1654-1655 jako budowla nietrwała, wyłącznie z drewna, słomy i gliny jak nakazał habsburski cesarz Ferdynand III. Kościół miał powstać poza murami miasta z materiałów używanych do budowy stodół i chlewów, co podkreślało lekceważące podejście do idei głoszonych przez Marcina Lutra. Dodatkowym warunkiem był brak wieży, co z jednej strony nadawało bardzo niska rangę tej budowli z drugiej zaś, podkreślało poddanie się woli cesarza i pełną akceptację jego rozkazów. Glinę w ostatnich latach zamieniono na cegłę. Wygląd zewnętrzny nie sugeruje zachwycającego kolorami i kształtem barokowego wnętrza.
Wnętrze Kościoła Pokoju w Jaworze może pomieścić nawet 6 tys. osób. Świątynia o konstrukcji ryglowej, mająca 43,5 m długości, 14 m szerokości i 15,7 m wysokości, powstała na przełomie 1654 i 1655 r. tak jak postanowił cesarz, znajdowała się poza granicami miasta. Do jej budowy protestanci zatrudnili podobno najlepszych architektów. Część prac fundowały szlacheckie rody z okolicy, mieszczanie i niektóre cechy rzemieślników. Bogato dekorowane malarstwo i rzeźbiarstwo wnętrza olśniewa i zachwyca wszystkich. Na parapetach drewnianych balkonów są wymalowane 143 sceny ze Starego i Nowego Testamentu oraz herby rodów szlacheckich.
Najcenniejsze elementy to XVII-wieczny ołtarz główny, ambona zdobiona wizerunkami postaci ewangelistów i anioła, a także potężna chrzcielnica. Przetrwały również liczne epitafia.
Zobacz ciekawy blog:
http://zdrowejagody.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)




